Szukaj

1% podatku

Czy wiesz, że wypełniając PIT możesz przekazać 1% podatku na rzecz sekcji szachowej MKS Rokita Brzeg Dolny?

Numer KRS: 0000075903
Cel szczegółowy:
Sekcja szachowa MKS Rokita Brzeg Dolny

Sonda

Jak bardzo interesujesz się szachami?
 

Zaloguj



Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 34 gości 
Partie, które warto znać. Część 1. PDF Drukuj Email
Wpisany przez Rafał Posłuszny   
piątek, 25 czerwca 2010 14:04

W cyklu artykułów "Partie, które warto znać" chciałbym prezentować Wam partie, które przeszły do historii szachów, ale również takie, które są interesujące z innych powodów. Analiza partii granych przez mistrzów szachownicy jest ważnym elementem, bez którego nie sposób poprawiać swojej gry.

W pierwszej części chciałbym przedstawić kilka partii należących do szachowej klasyki. Zapraszam!

Partia Operowa

Słynna partia szachowa, nazwana "operową", rozegrana została w roku 1858 w Operze Paryskiej. Miało to miejsce w przerwie przedstawienia "Norma" Vincenzo Belliniego. Partia została rozegrana pomiędzy najlepszym ówcześnie szachistą świata Paulem Morphym, który grał białymi, a hrabią Isouardem i Karolem, księciem Brunszwiku, którzy wspólnie dowodzili armią czarnych.

Pomimo kilku słabych posunięć czarnych, partia zyskała ogólnoświatowe uznanie ze względu na wspaniałą, kombinacyjną grę Morphy'ego. Morphy umiejętnie wykorzystuje związania i nie waha się poświęceń materiału, aby przeprowadzić atak. Poświęciwszy prawie wszystkie figury, przeprowadza wspaniałą kombinację i kończy partię w 17 posunięciu, dając mata za pomocą gońca i wieży. Partię operową powinien poznać każdy młody szachista!


Partia Nieśmiertelna

Inną słynną partią, nazwana później Partią Nieśmiertelną, była partia Adolf Anderssen - Lionel Kieseritzky (1851), w której Anderssen za pomocą efektownych poświęceń matuje króla czarnych. Adolf Anderssen był jednym z najlepszych w swoim czasie szachistów. Mieszkał w niemieckim wówczas Wrocławiu. Jego grób znajduje się na wrocławskim Cmentarzu Osobowickim, a corocznie we Wrocławiu rozgrywany jest Memoriał Adolfa Anderssena.

Trzeba dodać, że w czasach Anderssena w szachach dominował styl, zwany "romantycznym". Szachy romantyczne to przede wszystkim gra kombinacyjna, fantazja w ataku. Znacznie mniejszy nacisk kładziono na obronę. I co bardzo ważne, odrzucenie ofiary podstawionej przez rywala było uznawane za grę niehonorową. Dlatego często grano gambity, które musiały zostać przyjęte. W Partii Nieśmiertelnej Adolf Anderssen stosuje bardzo w tamtym czasie popularny gambit królewski, który prowadzi do bardzo ostrej gry. Zobaczcie sami!


Polska Partia Nieśmiertelna

Wspaniała partia rozegrana w roku 1929 w Warszawie przez młodego jeszcze wtedy Mieczysława Najdorfa przeciwko mało znanemu szachiście Glücksbergowi. Mieczysław Najdorf był jednym z najlepszych polskich szachistów, który swoje umiejętności doskonalił pod okiem Dawida Przepiórki, a później Ksawerego Tartakowera. W roku 1939 Najdorf reprezentował Polskę na VIII Olimpiadzie Szachowej w Argentynie, gdzie zastał go wybuch II Wojny Światowej. Koleje losu zmusiły Najdorfa do pozostania w Argentynie i przyjęcia jej obywatelstwa.
W omawianej partii Najdorf stosuje debiut obrony holenderskiej. Przeprowadza efektowny atak na skrzydle królewskim i poświęca wszystkie lekkie figury, praktycznie wymuszając ucieczkę czarnego króla przed atakiem białych. Wreszcie tworzy piękną siatkę matową przy pomocy hetmana i wieży, a dzieło wieńczy mat pionem. Partię tę nazwano Polską Partią Nieśmiertelną, słusznie przyrównując jej piękno do Partii Nieśmiertelnej Anderssen-Kieseritzky. Przed obejrzeniem partii proponuję obrócić szachownicę (trzeci przycisk od lewej) i oglądać ją od strony czarnych.

Pozdrawiam entuzjastów szachów.

Rafał Posłuszny



Wstecz